O współczesnym Czerwonym Kapturku

By katalogerka

W małej miejscowości pod Warszawą żył sobie Czerwony Kapturek ze swym ojcem. Matka – kobieta cudnej urody kilka lat temu wyszła do pracy i dotąd nie wróciła. Widywano ją czasami w tak zwanym szerokim świecie, ale z czasem ślad po niej zaginął. Ojciec Kapturka zamknął przed nią drzwi do własnego serca. Odtąd Czerwony Kapturek przejął obowiązki matki. Razu pewnego ojciec polecił córce, by ugotowała rosół, upiekła ciasteczka, kupiła kilka niezbędnych produktów i zaniosła to wszystko chorej babci. Ostrzegł ją, by nie zbaczała z drogi i unikała wilka. Kapturek, dzięki poradom i przepisom kulinarnym szybko uwinął się z zupą i słodkościami i ruszył koleją w drogę do babci zamieszkałej w stolicy.
W pociągu Kapturek napotkał niezwykle przystojnego wilka, który miał niejedno na swoim koncie. Wilk okazał się człowiekiem obytym w świecie. Pracował w agencji reklamowej, doskonale znał trzy obce języki i dość biegle posługiwał się komputerem. Nic więc dziwnego, że wilk oczarował Czerwonego Kapturka. Nim podróż dobiegła kresu Kapturek i wilk zostali przyjaciółmi. Wilk śpieszył się do pracy, więc z żalem rozstał się z nową przyjaciółką.
W tym czasie Kapturek dotarł na osiedle, w którym mieszkała babcia. Jakież było jego zdziwienie, gdy przez otwarte okno wypadały książki, a z mieszkania dobiegały przytłumione krzyki.
Gdy Kapturek wpadł do mieszkania ujrzał przerażający widok: babcię związaną i zakneblowaną oraz splądrowane mieszkanie. Policja szybko ustaliła sprawcę napadu. Był nim uroczy przyjaciel Kapturka. Dziwczyna zatańczyła dokładnie tak, jak zagrał wilk. Jego łupem padły wszystkie babci oszczędności i wartościowy sprzęt komputerowy.
Oj, Kapturku, czy Polak zawsze musi być mądry po szkodzie?   

Dodaj komentarz